Spotkanie z dziwnym kotem

Chcę opowiedzieć o pewnym dniu, w którym spotkałem wraz ze swoją dziewczyną fazowego kota. Zwierzę pomimo tego, że widziało nas pierwszy raz na oczy domagało się tego byśmy je zabrali ze sobą. Wszystko działo się w czasie zimy (był to bodajże grudzień) gdzie panował straszny mróz na zewnątrz dlatego postanowiliśmy razem z narzeczoną, że wpuścimy kocura do bloku, w którym mieszkaliśmy. Gdy staneliśmy przed windą i czekaliśmy na jej przybycie zauważyliśmy, że kot cały czas trzyba się blisko nas i ani myśli o tym by pójść wylegiwać się gdzieś w ciepłym póki ma na to czas. Gdy zjawiła się winda zwierzak wskoczył do niej jeszcze przed nami i wyglądało na to, że będzie jechał w tym samym kierunku co my. Wysiedliśmy na piątym piętrze a kot dał susa z windy na korytarz. Nawet przy drzwiach do naszego mieszkania stał o krok od nas a gdy je otworzyłem wskoczył do środka i rozsiadł się na kanapie. W żaden sposób nie dało się go wygonić więc dałiśmy mu trochę jedzenia i stwierdziliśmy, że rano sam sobie pójdzie i rzeczywiście tak było. Tak jak wjechał z nami na piąte piętro tak wrócił na sam dół i później opuścił blok. Ta sytuacja już nigdy się nie powtórzyła, raz wydawało mi się, że go widziałem na osiedlu, ale to był chyba inny kot, dziwne to wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *