Dwa leniwe kocury

O kotach mógłbym opowiadać godzinami i bynajmniej nie będzie to przepełniona superlatywami opowieść o tym jakimi cudownymi stworzeniami one są. Mieszkam na wsi od wielu lat, tutaj się wychowałem i tutaj zamierzam również wychować swoje dzieci dlatego planujemy budowę nowego domu wraz z żoną na przyszły rok. Jako, że dorastałem na gospodarstwie rolnym miałem kontakt z wszelakiej maści zwierzętami w tym z wymienionymi na samym początku kotami. Na naszym podwórku szlajały się zawsze dwa kocury i były to prawdziwe nygusy, z których nie było żadnego dobrego pożytku. Te koty nie potrafiły nawet upolować sobie myszy i jeżeli doszłoby do takiej sytuacji, w jakiej nie dostawałyby od nas nic do jedzenia to pewnie by pomarły z głodu. Rozumiem kota, który leży całymi dniami na słońcu i nic nie robi, ale raz na jakiś czas przebiegnie się po okolicy i wyłapie nieproszone myszy czy tam szczury i zrobi to co do niego należy. Moje nikczemne koty od obżarstwa utyły do tego stopnia, że praktycznie nigdzie nie chodziły bo były do tego zbyt spasione. Dostaniesz radę od kogoś kto miał trochę do czynienia z tymi futrzakami i to zupełnie za darmo. Unikaj ich jak ognia i jeśli myślisz o zakupie jakiegoś zwierzaka bez namysłu bierz psa, rasa tutaj nie gra roli bo każdy jest wierny i przyjacielski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *