Koty

Pudełko dla kota

Kotkowi można robić różne wybiegi można kupować różne akcesoria, ale on tak naprawdę uwielbia pudełka. To jest takie miejsce, które kotkowi i małemu dziecku na pewno się spodoba, dlatego jeśli nie chcemy wydawać pieniędzy na coś, co nie będzie dobrze przyjęte przez kota to po prostu pójdźmy, do jakiego sklepu i przynieśmy z niego pudełko. Kot ucieszy się tak bardzo, że sami będziemy tym zaskoczeni. Najważniejsze dla niego jest to żeby się tam zmieścił. Jeśli mu się to uda to na pewno będzie zadowolony. Jeśli są w domu dwa koty, a nawet więcej to na pewno będzie walczyć o to, który ma być w pudełku. To niesamowite, że coś tak zwykłego, na co człowiek nie zwraca uwagi może być miejscem zabawy. Warto, zatem zaopatrzyć się nawet w kilka pudełek, bo koty swoimi pazurami mogą bardzo szybko pudełko zniszczyć. Z drugiej strony lepiej żeby zniszczone było pudełko, a nie nasze meble. Przy okazji damy naszemu kotkowi ogromne szczęście i radość, a to przecież dla każdego właściciela jest najważniejsze.

Kot wyczuł kiedy mam rodzić

Historia, którą tutaj opiszę może wydawać się niewiarygodna, ale wydarzyła się w rzeczywistości i od tamtej pory mój kot Wacek jest dla mnie wielkim bohaterem bo uchronił mnie przed tragedią. Byłam w tamtym czasie w ciąży i był już to zaawansowany etap gdzie praktycznie z dnia na dzień mogło się okazać, że muszę rodzić. Była noc i jako wielka fanka kotów pozwalam swojemu spać ze mną w łóżku. Zawsze zajmuje miejsce na rogu, zwija się w kłębek i śpi całą noc nie przeszkadzając ani mi ani mężowi. Jednak w ten jeden konkretny dzień w środku nocy obudził mnie i nie pozwalał zasnąć a ja nie miałam zielonego pojęcia o co może mu chodzić. Okazało się, że zwierzak wyczuł, że moje dziecko chce już wyjść na świat, ja w tamtym momencie tego kompletnie nie czułam, ale gdy zajrzałam pod kołdrę to się przeraziłam bowiem zaczęłam krwawić i wszystko wskazywało na to, że niedługo odejdą mi wody. Wskoczyliśmy z mężem szybko do samochodu i udaliśmy się w stronę szpitala. W ten dzień urodziłam synka a że wszystko skończyło się bez większych problemów zawdzięczam swojemu kociakowi, który w porę zorientował się, że coś się dzieje. Teraz dostaje ode mnie specjalne porcje jedzenia i jest rozpieszczany do granic możliwości.

Zabawa kota z psem

Wydawać by się mogło, że Ci odwieczni wrogowie nigdy nie będą się bawić, ale ktoś, kto tak uważa nigdy nie miał takich zwierząt. Różnią polega tylko na tym, że jeśli bawi się pies z kotem to w domu jest totalna demolka. Jeden biega dołem drugi po szafkach i jest jeden wielki wyścig. Jeśli mamy takie zwierzęta w domu to musimy uważać żeby nam kwiatki szybko nie spadły wraz z telewizorem. Mały kotek i duży pies to jest dopiero zabawa. Taki pies nie za bardzo wie jak ma się zachować, a mały kotek potrafi wisieć później na jego ogonie. To jest sama przyjemność patrzeć jak takie zwierzęta się bawią. Jeśli w domu panuje harmonia to i pies z kotem żyją dobrze. Na pewno nie można powiedzieć, że nie warto stawiać na kotka, bo pies jest w domu. Oczywiście, jeśli nasz pies nie znosi kotów i na nie poluje na dworze to może być gorzej, ale nie zawsze. Często jest tak, że pies w domu goni koty, ale potrafi ich na podwórku pilnować. Gdyby inny kot je zaatakował to jest gotowy za nie zagryźć. Taka to dziwna przyjaźń.

Historia o zagubionym kocie

Zakład, w którym pracuję zlokalizowany jest nieopodal mojego mieszkania tak wiec po ukończeniu swojej zmiany wracam pieszo i pewnego dnia na mojej drodze spotkałem pięknego kota, który ewidentnie wyglądał na zagubionego. Kocur miał na sobie obrożę z imieniem, którym było Pimpek więc na pewno posiadał właściciela, na nieszczęście na obroży nie był widoczny żaden numer telefonu i nie mogłem skontaktować się z jego panem. Postanowiłem zabrać kota do swojego domu i poszukać w internecie czy aby ktoś nie poszukuje owego zwierzaka. W ten dzień nie znalazłem nic dlatego nakarmiłem kota i zorganizowałem mu miejsce do spania. Zanim natrafiłem na informację o tym, że ktoś go szuka minęło kilka dni, które wspólnie spędziliśmy na różnych zabawach, Pimpek okazał się być bardzo rozrywkowym kotem. Skontaktowałem się z jego właścicielem i po godzinie stał w moich drzwiach. Kota oddałem mu z ciężkim sercem bo zdążyłem go polubić, ale nie należał do mnie i to była właściwa rzecz jaką należało zrobić. Zaoferował mi nagrodę, której nie przyjąłęm chciałem tylko móc co jakiś czas wpaść do niego i zobaczyć jak ma się ten kot. Na szczęście właściciel nie miał nic przeciwko i teraz raz na jakiś czas wpadam do niego na herbatę i sprawdzić co u Pimpka.

Pechowy czarny kocur

Muszę przyznać, że mam wyjątkowego pecha i nic dziwnego, że ludzie wolą omijać mnie szerokim łukiem widząc jak idę z naprzeciwka. Jestem tak wielkim talentem jeżeli chodzi o pechowe sytuacje, że wystarczy iż wspomnę o tym, że udało mi się pobić kilka luster a czarny kot przebiega mi drogę chyba codziennie gdy idę do pracy. W ostanim czasie zacząłem myśleć, że jakaś stara cyganka musiała rzucić na mnie zły urok bo tak sam z siebie bym nie zaliczył tyle wpadek pod rząd. Chyba, że spotykanie czarnego kota było mi pisane już w dniu narodzin. O ile pobite lustra zdarzały się na jakiś czas to kot w kolorze szkarłatnej czerni przebiegał mi trasę praktycznie pięć dni w tygodniu. Zazwyczaj przez to rozlałem herbatę na biurko, rozsypały mi się dokumenty gdy szedłem do punktu ksero albo potknąłem się wchodząc po schodach. Jak widać nie są to jakieś wielkie rzeczy przez, które nie dałoby się normalnie funkcjonować, ale bycie postrzeganym jako właściciel dwóch lewych rąk nie napawa optymizmem. Nie wiem co mam zrobić z tym czarnym kotem, wszystkie wyglądają tak samo, ale mam pewność, że to cały czas jeden i ten sam skurczybyk przebiega mi drogę. Pozostaje mi na razie zmiana trasy wiodącej do pracy i zobaczymy czy ciemny kocur znów się pojawi.

Psy kontra koty

W odwiecznej walce zwolenników psów i kotów jestem bez wątpienia w tej pierwszej grupie ludzi. A jest tak dlatego, że od małego wychowywałem się z psem i był on praktycznie członkiem rodziny a taki kot nic nie znaczył dla mnie w tamtych latach i nic nie znaczy w dzisiejszych czasach. Taki stan rzeczy nie jest spowodowany jakimś urazem związanym z tym zwierzakiem, po prostu uważam koty za leniwe i niewdzięczne bestie, które od swojego właściciela oczekują tylko i wyłącznie tego by je głaskał i dawał jeść. Po psie widać, że kocha tego kto zapewnia mu dach pod głową i można go nazwać prawdziwym przyjacielem człowieka. Mam wielu znajomych, którzy są w tym drugim obozie i ubóstwiają nad wszystko kociaki i próbują mnie do nich przekonać różnorakimi sposobami, ale najczęściej tego typu próby kończą się niepowodzeniem. Zdaję sobie sprawę z tego, że koty mogą dawać dużu radości i dzięki nim w domu coś się dzieje i nie można powiedzieć, że jest w nim pusto, ale ja raczej się do nich nigdy nie przekonam. Może jeszcze nie spotkałem takiego osobnika, który by mi się spodobał, nie wykluczam, że jakiś kot mi w przyszłości przypadnie do gustu, tylko nie wiem kiedy to będzie. Na razie zapominam o kocurach i idę na spacer ze swoim psiakiem.

Kocia maskotka dla dziewczyn

Wśród młodych dziewczyn panuje obecnie ogromna moda na gadżety z serii Hello Kitty. Spytasz pewnie czym do cholery to jest? Otóż to maskotka w postaci słodkiego kotka, która przybyła do nas prosto z Japonii. Wygląda ona jak biały kot z różową kokardką na głowie. Na rynku można znaleźć całą masę rzeczy sygnowane logiem tego kota i jest on chyba najbardziej popularnym kociakiem na świecie a przynajmniej tak mi się wydaje. I tak można spotkać wśród nastolatek różowe plecaczki, ołówki, etui na telefon oraz ubrania z uroczym kociakiem i znalazło by się tego jeszcze tego tak dużo, że nie starczyłoby mi tutaj miejsca na wymienienie ich wszystkich. Osobiście nie rozumiem tego fenomenu i tak wielkiego bum wśród młodych dziewczyn na tą postać, ale może jest tak dlatego, że jestem facetem. Domyślam się, że może mieć to związek z kolorem w jakim występuje ta maskotka a mianowicie różowym, który jest bez dwóch zdań najpopularniejszy wśród płci pięknej. Tak czy siak japoński kot podbija świat i jego ekspansji nie widać końca. W sumie to fajnie, że dzieci w podstawówce czy tam gimnazjum interesują się takimi rzeczami zamiast dużo gorszymi tematami pokroju pornografii lub alkoholu. Wypatruj takiego kota u siebie w okolicy a na pewno jakiegoś znajdziesz.

Kot w hotelu

Zostawianie kota w domu wtedy, kiedy my gdzieś jedziemy nie ma sensu i jest tak naprawdę niebezpieczne. Na czas wakacji kota nie wyrzucamy, bo to nie jest rzecz jak to niektórym osobom się wydaje. Tak naprawdę sytuacja jest trudna, ale jest z niej wyjście. Można albo poprosić sąsiadów albo rodzinę o to żeby nam się kotem zaopiekowali albo można postawić na specjalny hotel nasz kotek będzie miał tam dokładnie to wszystko, co jest mu potrzebne. Jeśli kot ma ulubione smakołyki to trzeba powiedzieć komuś, kto hotel prowadzi, a wtedy naszemu kotkowi nie będzie nic brakowało. Oczywiście poza tym, że nas nie będzie, ale przynajmniej nasz kot będzie bezpieczny, a my będziemy spokojniejsi, że nim mu nie zagraża. Takie hotele znajdują się w wielu miejscach, a zatem na pewno dotrzemy dokładnie tam gdzie jest to konieczne. Dowiemy się, jakie tam są warunki oraz ile ma nas to kosztować. Wybierajmy najlepszą jakość nawet, jeśli cena będzie nieco wyższa. Nasz zwierzak, którego tak kochamy jest tego wart.

Zabawa z kotem

Zabawa z kotem jest trochę niebezpieczna zwłaszcza, jeśli ktoś się na tym nie zna. Kot ma pazury i kot nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że to zabawa. Z kotami jest tak, że one zawsze i wszędzie ćwiczą. To, dlatego kot praktycznie się nie starzeje i cały czas jest gotowy do walki. Jeśli chcemy się z nim bawić to nie pozostaje nam nic innego jak dobrze się do tego przygotować. Można skorzystać z osławionego już wskaźnika laserowego i wtedy nic nam nie grozi, bo kot biega sobie w te miejsca gdzie wskaźnik jest widoczny. Jeśli chcemy inne zabawki to lepiej żeby to była dłuższa nitka czy sznurek. Chodzi o to żeby zwierzę przez pomyłkę nie wbiło pazurów w naszą rękę czy nogę. Nie będzie to przyjemne, dlatego trzeba być bardzo dobrze przygotowanymi do zabawy, a wtedy na pewno będzie ona wyjątkowa. Koty lubią się bawić i tak naprawdę nie trzeba za wiele zabawek im kupować. Czasami wystarczy kawałek papieru i już jest bardzo wesoło. My się przy tym ubawimy, a kot sobie skutecznie poćwiczy.

Kastracja kota

Koty, jeśli nie są kastrowane to przysparzają naprawdę bardzo dużo problemów. Najgorzej będzie, jeśli kot zacznie znaczyć w domu teren. O ile z moczu kotki nie ma takiego niesamowitego fetoru to u kota już to szybko poczujemy. Niestety taka jest jego natura i nic się na to nie poradzi, dlatego trzeba szybko takiego kota poddać kastracji. Jeśli chcemy żeby zwierzę siedziało w domu, a nie biegało za kotkami to też warto na to postawić. Problem polega tylko na tym, że taki kot traci swoje instynkty i jeśli będzie wychodził na dwór i miał kontakt z innymi kotami to tamte mogą go poranić, albo zabić. Mało tego trzeba również pamiętać o tym żeby takiego kotu dawać odpowiednie jedzenie. Jeśli się tego nie zrobi to może bardzo mocno przytyć, a przecież tego też nie chcemy. Jak widać trzeba będzie po zabiegu zadbać o niego. Jeśli chodzi o koszty zabiegu to jest to około stu złotych. Nie zajmuje to wiele czasu i będziemy mieli po problemie. Kotkowi będzie się żyło lepiej, ale i nam się będzie żyło o wiele spokojniej.

Leczenie kota

Jeśli jest potrzebne leczenie kota to trzeba stawiać na doświadczonych lekarzy, którzy naprawdę znają się na tym, co mają robić. Wydawać by się mogło, że każdy weterynarz może się tym zająć, ale wcale tak nie jest. Doświadczenie jest bardzo potrzebne zwłaszcza, jeśli mamy drogiego rasowego kota. Tutaj nie ma miejsca na pomyłki i eksperymenty, a zatem zastanówmy się gdzie takiego kota można leczyć. Z kotem jest trudniej niż z psem, bo jeśli mamy mu dawać tabletki to kot jest sprytny. Może szybko wyczuć, że w jedzeniu się coś znajduje i niestety, ale nie będzie chciał tego wziąć. Z kolei wkładanie do mordki na siłę tabletki albo jakiegoś innego specyfiku jest dla nas niebezpieczne. Trzeba się do tego bardzo dobrze przygotować i kota w coś owinąć. Jeśli zacznie się za mocno bronić to może nas bardzo mocno podrapać. Niestety, jeśli jest taka konieczność to innego wyjścia nie mamy. Nie robimy tego, co taki mamy kaprys, ale dlatego że ratujemy zwierzęciu życie. Ono oczywiście tego nie rozumie i stąd te wszystkie problemy.