Brak sympatii do kotów

Nie wiem czemu, ale od zawsze nienawidzę kotów. Nigdy nic złego mi nie zrobiły te stworzenia a mimo to gdy je widzę działają na mnie jak woda święcona na szatana. Wydaje mi się, że są one tego świadome bo mało, który kocur decyduje się na to by podejść blisko mnie. Można też zobaczyć w ich oczach coś takiego co by wskazywało na to, że one do mnie czują podobne uczucia i mam tutaj na myśli nienawiść w czystej postaci. Mam kilku znajomych, którzy za młodych lat robili różne dziwne rzeczy kotom i nie były to bynajmniej dla nich przyjemne doświadczenia a pomimo tego obecnie nie mają z nimi żadnego konfliktu jakby tamte czasy poszły zupełnie w niepamięć. Nie mam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi, ale najwyraźniej mi już w momencie urodzenia było pisane, to że nie będę dogadywał się z tymi zwierzętami. Tak czy siak jakoś mocno nad tym nie ubolewam tylko denerwuje mnie strasznie jak jakaś koleżanka, którą odwiedzam ma takiego futrzaka w mieszkaniu, w takich przypadkach może dochodzić do przeróżnych akcji. Najczęściej radzę im by takiego delikwenta na czas mojej wizyty ulokowały gdzieś indziej by nie nakręcać mojej spirali nienawiści. Psy uwielbiam i gdy będę miał już swój dom znajdzie się miejsce dla jakiegoś, ale kotom mówię stanowcze nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *