Monthly Archives: Grudzień 2015

Gruby kocur

Chciałbym podzielić się historią o pewnym kocie, który zapadł mi dość szczególnie mocno w pamięci i pomimo upływu lat pamiętam go doskonale. Kot, o którym będzie tutaj mowa miał na imię kapsel i należał do mojego dziadka i już od wielu lat jest w kocim niebie (o ile takowe w ogóle istnieje). Dziadek żył w mieście, w bloku i kot miał niewiele miejsca do wyprostowania kości, ale wiadomo, ze gdyby chciał to by udał się na spacer do miasta, ale najwyraźniej bardziej wolał domowy tryb życia, bez niepotrzebnych wypadów na zewnątrz. Dziadek rozpieszczał kota jak tylko mógł i był on dla niego prawdziwm oczkiem w głowie. Kocur spał w swoim wygodnym i ciepłym legowisku, które mieściło się w szafie i jadł to co najlepsze. W kwestii jedzenia nie było mowy o jakiś przetworach i paszy przeznaczonej stricte dla kotów, Kapsel jadał tylko pieczone kurczaki oraz inne smakołyki i robił to zdecydowanie zbyt często w ciągu dnia bo jego waga była grubo ponad tą jaką powinień mieć normalny kot. Sam go nazywałem Bossem bo ewidentnie był szefem wśród kotów na osiedlu z taką masą. Kot był totalnie nieszkodliwy i jego dwoma głównymi zajęciami było leżenie i oglądanie telewizji, po prostu był on niczym Garfield w komiksach i kreskówkach. Kto raz zobaczył Kapsla wyglądającego jak połączenie trzech futrzaków już nigdy nie mógł wyrzucić z pamięci jego oblicza.

Jak zostałem posiadaczem kociaka

Mam kota już od wielu lat a tak naprawdę nigdy o niego nie zabiegałem i zjawił się pod moim dachem przez całkowity przypadek, o którym zaraz naturalnie opowiem. Początkiem tej historii jest, to że jedna z moich koleżanek chciała oddać do schroniska małego kotka bo kilka dni po jego otrzymaniu dostała od znajomego psiaka, takiego jakiego zawsze chciała mieć. Kot został uratowany przed schroniskiem przez sąsiadkę, która postanowiła przygarnąć zwierzaka do siebie. Kot mieszkał niecałe dwa lata z tą kobietą do momentu aż ta niespodziewanie zmarła i tym razem nikt nie wyrażał chęci na opiekę nad tym kocurem. Wspomniana koleżanka zapytała się mnie czy nie mógłbym go przechować przez kilka dni a ona w tym czasie wymyśli co dalej. Z kilku dni zrobiło się kilka tygodni i jakby nie patrzeć przywiązałem się trochę do tego sierściucha. Gdy po miesiącu znajoma stanęła w moich drzwiach wiedziałem, że nie oddam jej kota. Na całe szczęście nie miała nic przeciwko a wręcz była zadowolona bo nie udało jej się nikogo chętnego na kota znaleźć. Tak do dzisiaj kociak jest ze mną i dostał imię Nygus. Jest nam ze sobą dobrze i nie wyobrażam sobie bym teraz mieszkał bez niego, za mocno się przyzwyczaiłem i tyle.

Kot Filemon

W czasach gdy byłem mały można było spotkać jeszcze w telewizji takie coś jak dobranocka i jedną z bajek była kreskówka o przygodach małego kotka, który nazywał się Filemon. Mały biały kotek w brązowe łatki miał przeróżne przygody w swoim życiu i przeżył naprawdę dużo jak na swój młody wiek. Wszystkie dziwne historie w jego wykonaniu toczyły się w obrębie gospodarstwa, na jakim dorastał wraz z drugim kotem, który już był starym i doświadczonym kocurem. Miał on na imię Gambrinus i wylegiwał się na ciepłym piecu w kuchni racząc co jakiś czas mądrymi radami swojego młodszego kolegę. Opowiadał mu też jak wyglądał świat w czasach gdy on był w pełni sił witalnych. Bajka o kocie Filemonie przyciągała mnie każdego dnia o tej samej godzinie przed ekran telewizora i zawsze starałem się być punktualny by nie przegapić ani jednej minuty z jego super przygód. W dzisiejszych czasach nie produkuje się już tego rodzaju programów i stawia się na bardziej efektywne animacje, w których dzieci często spotykają przemoc i swego rodzaju technologiczny przepych. Wartości jakimi człowiek powinien kierowac się w życiu były obecne w bajkach z tak zwanej starej szkoły i gdy mogę puścić swojemu dziecku taką kreskówkę bezwątpienia to zrobię. Wolę kota Filemona od postaci, które można teraz spotkać w telewizji dla dzieci.

Jedzenie dla kota

Z jedzeniem bywa bardzo różnie, bo to wszystko zależne jest od tego, jakiego mamy kota. Jeśli jest to kot rasowy to zaleca się podawanie mu bardzo dobrej jakości jedzenia. Wtedy będzie miał ładną sierść, ale również będzie miał możliwość jeszcze szybszego rozwijania się, zwłaszcza, kiedy jest mały. W przypadku kotów dachowców sytuacja wygląda inaczej. One często same się żywią łapiąc myszy i wcale gorzej się nie prezentują. Są odporne na wiele chorób, a przy tym są bardzo dobrze rozwinięte. Jeśli mamy czy to jednego czy drugiego kota w domu i zaczynamy go za mocno rozpieszczać to w pewnym momencie nie będziemy mogli już znaleźć sposobu, czym tego kota karmić. Zwierzę staje się bardzo wymagające i czeka aż zaczniemy mu kawior podawać, ale i zapewne to jest wstanie mu się znudzić. Trzeba się z tym liczyć, że zwierzęta mają dzisiaj naprawdę bardzo duże wymagania i czasami możemy mieć problem żeby je zrealizować. Jak jest wszystkiego za dużo to jak pokazuje ten przykład też nie jest za dobrze.

Kot ze schroniska

Na temat schronisk jest coraz głośniej i bardzo dobrze. W takich miejscach przebywa ogromna ilość psów i kotów. Jeśli chcemy dać kotkowi nowy dom i drugą szansę to na pewno warto będzie postawić właśnie na takie rozwiązanie. Jeśli decydujemy się na takiego kota to jest on już wysterylizowany i wykastrowany. Wszystko zależne będzie od tego czy wybieramy kotka czy kotkę. To już jest spora oszczędność, bo każdy, kto poddawał kotka takiemu zabiegowi wie, że może on być kosztowny. Jeśli szukamy przyjaciela na wiele lat to taki kot na pewno nim zostanie. Uratujmy mu życie, bo jest tego wart. Wystarczy wybrać się do swojego schroniska w mieście albo okolicach i sprawdzić, jakie zwierzęta się tam znajdują. Jeśli postawimy na takiego kota to damy mu niesamowite szczęście. Taki kot będzie o wiele bardziej wdzięczny za uratowanie mu życia niż te koty, które kupujemy z hodowli. One na pewno znajdą właściciela, ale czy kot, którego my uratowaliśmy też szybko znajdzie kogoś? Z tym bywa niestety bardzo różnie.

Nasz kotek

Jeśli zdecydowaliśmy się na kotka to teraz trzeba będzie się do tego bardzo dobrze przygotować. Kot do żywe zwierzę, które przywiązuje się bardzo mocno do swojego właściciela. Nie wierzmy opinią, że koty chodzą tylko własnym ścieżkami i że przyjaźni między nami, a kotem nigdy nie będzie. To jest bzdura, bo koty jak inne żywe zwierzęta mają swoje charaktery. Jeden kot będzie spał całymi dniami i nie będzie się chciał ruszać, a inny będzie chodził za nami i czekał na moment, kiedy wskoczy nam na kolana. Jeśli my nie będziemy dokuczać kotu to kot nie będzie dla nas złośliwy. Wiele się mówi o tym, że koty zapamiętują krzywdy im wyrządzone i czekają żeby się tylko zemścić. Może i coś w tym jest, bo wiele osób, które dokuczały kotom musiało później z nimi problemy. Na pewno, jeśli ktoś dba o kota to nie będzie miał z nim problemów. To przyjaciel na długie lata. Może jest bardziej dziki niż pies, ale to nadal nasze ulubione zwierzątko. Kto raz będzie miał kota ten się przekona, jakie to wyjątkowe zwierzę.

Złe traktowanie kotów

Nienawidzę takich historii gdy małe kotki wrzuca się do stawu lub w jakieś inne miejsce po to by zdechły bo miot był za duży a przecież właściciel nie będzie wydawał pieniędzy na jedzenie dla wszystkich zwierzątek. Wychowałem się na wsi i tam takie zachowanie jest jak najbardziej normalne i nikt nikogo za to nie kara. Jak byłem młodszy zdarzały się takie sytuacje, w których mama mojego kolegi płaciła komuś ze starszych znajomych by utopił koty. Dzieci są okrutne i tu nie ma co o tym dyskutować, mi też zdarzało się męczyć jakieś żaby czy jaszczurki, ale nigdy bym nie podniósł ręki na takie zwierze jak kot czy pies, ale nie wszyscy kierują się w życiu takimi wartościami jak ja. Jak zaczynam myśleć w ilu małych miejscowościach takich jak moja dochodziło do tego typu procederu to zaczynają mi się jeżyć włosy na głowie. Pomimo tego, że wszyscy to widzą i wiedzą gdzie lądują niechciane koty nikt nie reaguje bo sam w ten sposób postępuje gdy na podwórku widzi kocicę z dużym brzuchem. Koty podobnie jak człowiek mają uczucia i nie można z nimi tak brutalnie postępować, bo co byś zrobił jakby tak ciebie ktoś władował do wora, związał i wrzucił do głębokiej wody. Nic byś nie zdziałał, postaw się na ich miejscu i zrób coś z takim zachowaniem.